Wynagrodzenia w przemyśle ciężkim w 2004 roku

Najlepiej zarabia się w przemyśle stoczniowym, przeciętne zarobki przy produkcji okrętów osiągają poziom 2 900 zł. Niemal równie wysokimi zarobkami mogą poszczycić się pracownicy zakładów petrochemicznych.

Przemysł ciężki stanowił niegdyś motor, dzięki któremu narody zapewniały sobie pozycję mocarstwa. Czy obecni pracownicy tych działów gospodarki mogą uznać, że pracują w branży docenianej i godziwie wynagradzanej?

Aktualne przeciętne zarobki w tej branży wahają się w granicach 2 100 - 2 900 zł brutto. Najlepiej zarabia się w przemyśle stoczniowym, przeciętne zarobki przy produkcji okrętów osiągają poziom 2 900 zł. Niemal równie wysokimi zarobkami mogą poszczycić się pracownicy zakładów petrochemicznych. Stałe zapotrzebowanie na produkty tej gałęzi przemysłu sprawia, że zarządzanie koncernem paliwowym stało się jednym z najbardziej intratnych zajęć w Polsce. Przeciętne zarobki w przemyśle paliwowym wynoszą 2 820 zł. Przeciętne wynagrodzenie dla przemysłu ciężkiego wynosi 2 400 zł. Powyżej tej granicy znajdują się również pensje zatrudnionych w górnictwie, osiągające pułap 2 650 zł. Jak widać, pomimo zadłużenia kopalń, wciąż można w tym sektorze liczyć na godziwe zarobki. Najmniej zarabiają pracownicy zakładów hutniczych i elektromaszynowych. Ich zarobki są mniejsze od pensji kolegów z najlepiej opłacanych gałęzi przemysłu o 600-800 zł.

Wśród pracowników przemysłu ciężkiego tylko około 5% zarabia mniej niż 1 000 zł. Ponad połowa zarabia do 2 500 zł, a najliczniejszą grupę stanowią pracownicy otrzymujący od 1500-2 000 zł. Taką pensją otrzymuje co piąta osoba zatrudniona w przemyśle ciężkim. Niemal 1/3 pracowników otrzymuje wynagrodzenia od 2 500-4 000 zł, a dalsze 15% jest wynagradzane w przedziale 4 000 - 7 000 zł. Najbogatsi stanowią ponad 5% grupę, a ich miesięcznie pobory sięgają od 7 tys. zł wzwyż. Z powyższego rozkładu wynika, że 60% osób przemysłu ciężkiego zarabia od 1 500 - 4 000 zł. Pensje więc nie są tak bardzo zróżnicowane, jak ma to miejsce w wielu innych branżach. Dochody o wartościach skrajnych stanowią zaledwie 10% wszystkich wynagrodzeń.

W porównaniu z 2003 rokiem wynagrodzenia w przemyśle ciężkim uległy niewielkiej zmianie.

Nieco ponad połowa ankietowanych stwierdziła, że ich sytuacja finansowa zmieniła się. Co prawda 16% straciło część swoich dochodów, lecz 35% zanotowało wzrost swojego wynagrodzenia.

Chociaż zróżnicowanie w poszczególnych sektorach przemysłu ciężkiego nie jest specjalnie duże, to z całą pewnością istnieją działy, które można nazwać kluczowymi dla firm.

Dział controllingu jest zazwyczaj najlepiej opłacany i nie inaczej rzecz ma się w wypadku przemysłu ciężkiego. Przeciętne zarobki pracownika zajmującego się finansami i controllingiem wynoszą 3 400 zł. Dobrze wynagradzani są również pracownicy administracyjni, którzy otrzymują 300 zł mniej od finansistów. Organizacja transportu, planowanie kolejnych inwestycji, a także zaplecze informatyczne są niesłychanie ważnym aspektem działalności zakładów przemysłowych. Z tego też powodu osoby pracujące w tych działach mogą liczyć na stosunkowo wysokie wypłaty, rzędu 3 000 zł. Wśród najsłabiej zarabiających znajdują się pracownicy magazynu oraz obsługi klienta. Ich pensje stanowią około 60% miesięcznej wypłaty osób odpowiedzialnych za finanse.

Stanowisko i rodzaj firmy

Praca w dużej firmie (250 pracowników i więcej) jest niezwykle opłacalna. Na każdym stanowisku przeciętne wynagrodzenia są wyższe niż w jakimkolwiek mniejszym zakładzie. Pracownik szeregowy z małego przedsiębiorstwa zarabia za pracę na tym samym stanowisku 850 zł mniej niż jego kolega z największej firmy oraz 500 zł mniej niż w średnim zakładzie (10 – 49 pracowników). Ciekawy jest fakt, że w przypadku specjalistów i pracowników szeregowych zarobki w firmach średnich (10 - 49 i 50 - 249) nie wykazują znaczących różnic. Dopiero wyższe stanowiska różnicują oba rodzaje zakładów. Pensja specjalisty waha się od 1920 zł w małej firmie do 2 815 w największej. Otrzymują oni za swoją pracę od 600-800 zł więcej niż pracownicy szeregowi a od 700 - 1 000 zł mniej niż kierownik. Specjalista z małego przedsiębiorstwa (1 - 9 pracowników) zarabia przeciętnie 900 zł mniej niż pracownik  zatrudniony w największym przedsiębiorstwie. Różnice w zarobkach kierowników w poszczególnych zakładach nie są zbyt duże i wzrastają stopniowo o około 250 zł brutto. W stosunku do pracowników innych szczebli ich pensja wzrasta w takim samym stopniu. Przykładowo pracownik szeregowy otrzymuje za każdym razem około 55-57% wynagrodzenia kierownika. Największe zmiany w zarobkach zachodzą dopiero w wynagrodzeniach dyrektorów. Ich pensja wzrasta stopniowo o około 1 200 - 1 300 zł, by w największej firmie wzrosnąć aż o 4 000 zł osiągając ponad 10 tys. zł. Procentowa różnica w zarobkach pomiędzy dyrektorem a resztą stanowisk stopniowo wzrasta wraz z wielkością firmy. Początkowo wypłata kierownika stanowi 2/3 poborów dyrektora, a w największej firmie już jedynie 1/3. Wynika to z tego, że pensje na najwyższym szczeblu w największych zakładach są bardzo wysokie. Najbogatsi spośród dyrektorów takich firm (10%) otrzymują nawet ponad 20 tys. zł miesięcznie. Niebagatelny wpływ na wzrost zarobków wraz z wielkością firmy ma rodzaj kapitału firmy. Przeciętne zarobki w firmie z kapitałem zagranicznym (3 000 zł) są wyższe o 850 zł miesięcznie niż w zakładach, w które inwestowane są pieniądze rodzime (2 150 zł).

Tabela 1. Wynagrodzenie* a stanowisko i wielkość firmy (miesięcznie brutto w PLN).

Stanowisko Wielkość firmy (ilość pracowników) Przeciętne wynagrodzenie
pracownik szeregowy 1-9 1 150
specjalista 1 920
kierownik -
dyrektor/prezes 3 500
pracownik szeregowy 10-49

 

1 643
specjalista 2 250
kierownik 3 000
dyrektor/prezes 4 835
pracownik szeregowy 50-249

 

1 645
specjalista 2 230
kierownik 3 250
dyrektor/prezes 6 000
pracownik szeregowy 250 i więcej

 

2 000
specjalista 2 815
kierownik 3 563
dyrektor/prezes 10 425

* podane wartości to mediany

Najwyższe gratyfikacje swoim pracowników płacą zakłady z Mazowsza. Przeznaczają zazwyczaj na wypłatę dla jednego pracownika 3 400 zł miesięcznie. Firmy z żadnego innego regionu nie proponują przeciętnych zarobków przekraczających 3 000 zł. Następne w kolejności województwa - wielkopolskie i zachodniopomorskie – oferują 700 zł mniej niż Warszawa i okolice. W samej stolicy pracownik przemysłu ciężkiego otrzymuje zazwyczaj 4 000 zł brutto. Wysokie zarobki oferuje również Poznań (3 425 zł) oraz Trójmiasto i Kraków (ponad 2 800 zł). Warto zauważyć, że te ostatnie miasta wynagradzają pracowników kwotą o ponad 1 000 zł niższą niż Warszawa. Najniższe zarobki wśród pracowników dużych miast są w Łodzi, gdzie przeciętne wynagrodzenie stanowi 50% zarobków w Warszawie. Pracownicy całego regionu łódzkiego są równie źle wynagradzany, gorzej mają się tylko pracownicy z lubuskiego (1 800 zł). Nawet nie wliczając Warszawy, zarobki w poszczególnych województwach są dosyć mocno zróżnicowane, a różnice sięgają nawet 900 zł brutto (wielkopolskie - lubuskie).

Wynagrodzenie osób młodych (do 20 lat) to 1 500 zł, jest ono mniejsze przeciętnie o 320 zł od dochodów pracownika po „dwudziestce”. Osoba mająca od 21 do 25 lat zarabia 3 pensji swojego starszego kolegi w wieku do 30 lat. Zwykło się jednak mawiać, iż życie zaczyna się po trzydziestce. Rzeczywiście, wtedy w przemyśle ciężkim otrzymuje się najwyższe zarobki, osiągające poziom 2 900 zł. Kwota ta później już nie zmienia się diametralnie, utrzymuje się z pewnymi wahaniami na poziomie 2 700-2 800 zł.

Jedynie wyższe wykształcenie daje wyraźny wzrost zarobków w tej gałęzi przemysłu. Tytuł inżyniera jest ceniony ze względu na umiejętności specjalistyczne, które przydają się w tak specyficznej pracy. Bez konkretnych, udokumentowanych dyplomem umiejętności technicznych pracownik może otrzymać etat jedynie na stanowisku szeregowym. Bardzo wyraźnie odbija się to na zarobkach. Osoba z licencjatem otrzymuje nieco ponad 200 zł więcej od pracownika z ukończoną szkołą podstawową. Inżynier zarabia przeciętnie już o prawie 800 zł więcej niż pracownik z licencjatem. Ukończone studia wiążą się niejednokrotnie z lepszą umiejętnością posługiwania się językiem angielskim, co również wpływa na pensje.

Biegła znajomość języka angielskiego wiąże się z dodatkowymi 1 700 zł, w porównaniu z osobami, które nie umieją się nim posługiwać. Oczywiście wpływ ten nie jest bezpośredni. Wchodzi tutaj w grę przede wszystkim wykształcenie, a co za tym idzie szansa na lepsze stanowisko. Dopiero połączenie tych wszystkich zmiennych daje łącznie tak dużą kwotę. Wśród grupy biegle władającej angielskim, co dziesiąta osoba zarabia 12 tys zł. Oznacza to więc, że w większości piastują one wysokie stanowiska, co najmniej kierownicze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *